FAQFAQ   FAQSzukaj   FAQUżytkownicy   FAQGrupy   FAQRejestracja   FAQProfil   FAQZaloguj 
FAQZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   

Poprzedni temat «» Następny temat
7x10 - Thank You

Jak oceniasz odcinek?
Świetny
0%
 0%  [ 0 ]
Dobry
6%
 6%  [ 1 ]
Średni
12%
 12%  [ 2 ]
Poniżej oczekiwań
37%
 37%  [ 6 ]
Kiepski
43%
 43%  [ 7 ]
Głosowań: 16
Wszystkich Głosów: 16

Autor Wiadomość
Fynnie 
Professional Blood Sucker
Eric <3



Wiek: 26
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 923
Skąd: krosno/kraków
Wysłany: 26-08-2014, 23:43   

Wywiad z producentem odnośnie ostatniego odcinka...

Cytat:
The HBO drama’s final episode — in which Bill met the true death and Sookie found new love with a mystery man, among other twists — received a largely negative response from fans, garnering a big fat “F” from TVLine readers. But even more than anger, the finale left viewers with a million questions, which showrunner Brian Buckner happily fielded from the press on Monday.

First thing’s first: Who did Sookie end up married to? Sadly, it sounds like we shouldn’t expect an answer anytime soon — or ever.

True Blood Series Finale“The idea was that we wanted Bill to be correct when he said that Sookie could have a normal life — the twist, of course, being that she chose to keep her powers and persevere,” Buckner explained. “[Author Charlaine Harris] took a lot of abuse for choosing Sam [in the books]; we felt like it was irrelevant who Sookie wound up with. What we wanted to know was that she was happy and living the live that she wanted to lead. To introduce a stranger in the last five minutes of the finale wouldn’t have made any sense. … We basically cast the man with the best arms from our stunt crew.” (That stunt man’s name was Tim Eulich, in case you’re wondering.)

RELATED True Blood: Ranking 15 of the Series’ Best and (Mostly) Worst Villains

Buckner said there were never any drafts of the finale in which Bill lived, but there was one minor change for Sookie in the original pitch.

“There was a version of this finale that I pitched to HBO earlier this year where we tried to be very post-modern and have Sookie give away her powers,” he revealed. “I’ve come around to the point of view that that was wrong.”

As for why Bill had to die, Buckner believes his suicide was meant to feel “heroic.”

“It was all meant to tell the story of a natural course of a human life,” he explained. “What Bill came around to was similar to what Godric came around to. A human life is extraordinary too. … Niall told [Sookie], Bill told her, Gran told her — via flashback in the finale — that you can have any kind of life you want. … The natural cycle of life is beautiful … and death gives life meaning.”

RELATED True Blood Pilot Revisited: Bill’s Big Lie and 17 More Unforgettable Moments

True Blood Series FinaleMany fans also complained about the lack of Eric in the episode — he appeared briefly in the beginning and end — but it sounds like we should be thankful with what we got. Due to scheduling conflicts, producers didn’t even think Alexander Skarsgard would be available for the finale, originally conceiving his character’s conclusion to be in Episode 8.

(Speaking of scheduling conflicts, Buckner acknowledged that characters like Sam and Lafayette may not have been seen in the end as much as fans would have liked. There was a lot of story to be squeezed into the finale, and they had already found their happiness.)

As for not revisiting Eric and Sookie’s romantic history in Season 7, Buckner said it simply wouldn’t have worked as well as it had in Season 4. “When Eric and Sookie [reunited] this season, I was really impressed with the romantic undertones,” he admitted. “But we didn’t go back there because it would have been sloppier, story-telling-wise.”

That said, Buckner believes “there is life in Eric and Pam running a multi-national corporation.” (Spin-off, anyone?)
_________________

 
 
al_umran 
Child of the night



Wiek: 30
Dołączyła: 08 Lut 2010
Posty: 266
Skąd: tutaj
Wysłany: 27-08-2014, 00:22   

Cytat:
To introduce a stranger in the last five minutes of the finale wouldn’t have made any sense.

Dokładnie. Tyle, że wprowadzenie go na ekran bez przedstawienia nie zwiększa ilości sensu w sensie.

Cytat:
We basically cast the man with the best arms from our stunt crew.

Wyobrażam sobie ten casting :D

Cytat:
As for why Bill had to die, Buckner believes his suicide was meant to feel “heroic.”

:roll:

Cytat:
What Bill came around to was similar to what Godric came around to.

Taaa? Ciekawe, jaką recepcję otrzymałaby postać Godrica, gdyby zamiast wyjśc na dach i spłonąć wręczył Ericowi kołek i zażądał, żeby ten go zaciukał.
 
 
Baśka 
Opiekunka tematu Deb/Jess i Ryan/Jason



Dołączyła: 11 Gru 2009
Posty: 4467
Skąd: ekhm...
Wysłany: 27-08-2014, 08:20   

yay, dzięki temu wywiadowi wku***i mnie od nowa :evil:
porównanie śmierci Billa i Godrica- no miodzio. Rzeczywiście nie widać różnicy. Bardzo "heroic" było rozpaćkanie się na sukience. Szkoda, że to nie Strażnicy Galaktyki, mielibyśmy mnóstwo małych Billów. Inne ważne postaci miały swoje zakończenia, na bogów, Tara dostała wątek po śmierci, a Bill? a co tam, damy Sookie go zakopać RĘCZNIE. mogła sobie saperkę k***a wziąć.

no a casting HBO... pewnie taki sam przeprowadziła Sookie :P
_________________

 
 
Tindomerel 
Opiekunka tematu Alex/Eric
Bragakvinna



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2008
Posty: 3035
Skąd: Tristania
Wysłany: 27-08-2014, 09:39   

To tłumaczenie jest jeszcze gorsze od odcinka :roll: Jak można porównywać śmierć Billa i Godricka. Uważają ludzi za kompletnych idiotów, którzy nie rozumieją co oglądają, żenła :roll: :evil:
_________________

 
 
Leighton 
FangBanger



Wiek: 28
Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 779
Skąd: From my kingdom
Wysłany: 27-08-2014, 12:02   

Większość wątków w tym sezonie, jeśli nie wszystkie, były do chrzanu i polegały na przeciąganiu agonii tego serialu. W dalszym ciągu nie rozumiem, bo po cholerę był wątek Tary, tylko p oto żeby znaleziono ten pistolet? :roll:
Tzn. pewnie było to po to, żeby odtwórcy ról Tary, jej matki i pastora dostawali czeki za granie w serialu, ale poza tym nie było żadnego sensu, był to wątek z d*py po prostu.

Już naprawdę byłoby lepiej, gdyby Sookie się spyknęła z Samem.
Nie no, wszystko byłoby lepsze niż to.
_________________
 
 
Tindomerel 
Opiekunka tematu Alex/Eric
Bragakvinna



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2008
Posty: 3035
Skąd: Tristania
Wysłany: 27-08-2014, 13:28   

W Alexowym podsumowanie Erica przez 7 sezonów, nawet ciekawe, można popaczeć :)

[ Dodano: 28-08-2014, 19:30 ]
W nawiązaniu do tego co mówiłyście :LOL
_________________

 
 
shha 
Bloody Resident



Wiek: 36
Dołączyła: 24 Kwi 2012
Posty: 127
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 29-08-2014, 19:22   

To co zrobili z tym serialem to po prostu masakra.O finale nawet szkoda gadać...Strasznie się rozczarowałam,choć cały sezon (i sumie poprzednie też ;) ) był do d...
Chyba wolałabym żeby wszyscy zostali wybici (no może poza małymi wyjątkami ;) ).
_________________

 
 
Anekxxx 
FangBanger


Wiek: 34
Dołączyła: 30 Kwi 2009
Posty: 1025
Skąd: Tarnów
Wysłany: 30-08-2014, 11:49   

Obejrzałam bo...wypadało. Ostatnie 2 sezony to przedłużanie agonii. I w sumie dobrze że się skończyła :D
_________________
 
 
Charlize91 
Should stay out of cemeteries!



Wiek: 25
Dołączyła: 01 Cze 2010
Posty: 360
Skąd: 221B, Baker Street
Wysłany: 03-09-2014, 22:32   

Dawno temu, kiedy zaczynało się TB przeczytałam, że ten serial miał być odpowiedzią na cukierkowe wampiry ze 'Zmierzchu' - pomysł może był. Ale gdzieś się pogubili. I nawet ciężko powiedzieć, że sezony powstawały 'pod publiczkę' - bo przecież końcówka nie spotkała się z uznaniem widzów.
True Blood był miłym zaskoczeniem wśród seriali o istotach nadprzyrodzonych, jednak stało się to, co z większością tasiemców - przekombinowali. Chcieli dorobić niepotrzebnej ideologii, walki wartości i nie wiadomo czego jeszcze. Szkoda, bo start mieli dobry.
Sezon można przemilczeć, zakończenie też. Wątki znikąd, więc tak też się pokończyły. Absurdalność dawno przekroczyła granice, a większość z nas obejrzała ostatni odc z sentymentu. Bill od początku robiony na męczennika, więc jego koniec można przełknąć. Ale zakładanie wielkiej szczęśliwej rodziny... na prawdę mogli zakończyć w momencie po śmierci Billa.
Trochę szkoda, ale dawno powinni zakończyć, kiedy jeszcze mieli jakiś pomysł na to
_________________
 
 
al_umran 
Child of the night



Wiek: 30
Dołączyła: 08 Lut 2010
Posty: 266
Skąd: tutaj
Wysłany: 04-09-2014, 14:18   

Poczytałam, co piszecie, pomyślałam i chyba wreszcie jestem w stanie ubrać w słowa dlaczego końcówka wydaje mi się tak niesatysfakcjonująca i poniekąd jest to to samo, czym grzeszyło zakończenie Harris.
Otóż dla mnie, jeśli miałabym szukać tu czegoś poza popkulturową rozrywką i zaangażowaniem w losy bohaterów, których zdążylam (w większości) polubić, ten serial opowiadał o inności - wrzuconej na amerykańskie podwórko w szarą codzienność. Mieślimy ostracyzowaną Sookie, nieakceptowaną i nieakceprującą siebie samej, desperacko i nieudanie usiłującą się wpasować, Lafayetta maniestującego to, że absolutnie wpasować się nie da i mogą mu skoczyć, Sama (i innych zmiennokształtnych) żyjących w ukryciu, wampiry i mechanizmy reakcji społecznej na zderzenie z odmiennością (fizyczną, kulturową, normami moralnymi, prawnymi etc.), konflikty rodzące się ze spotkania istot wychowanych w różnych środowiskach i czasach, w końcu wiedźmy i wiccan i wszystkie zanurzone w tradycji małych miasteczek konflikty religijne, rasowe, nietolerację dla odmienności seksualnej itp. Ironicznie, przez większość serialou twórcy lubowali sie w pokazywaniu "dziwaczności" - im dziwniej, tym bardziej "zakręcony" serial i tym lepiej.
I na koniec co? Wszystkie te istoty wpasowują się gładko w ramy konwencjonalnego szczęścia, zakładają rodziny, uśmiechają się do siebie, siadają przy jednym stole i zmawiają modlitwę. Replikują schematy społeczne, z którymi walczyły. "Dobre" zakończenie jest zaskakująco sformatowane: weź ślub, zrób dzieci, wysprzątaj podwórko, mów dzień dobry sąsiadowi. Wampirzyca Jessica i wróżka Aidelyn wyjdą za mąż za "chłopców z sąsiedztwa". Pewnie będą gospodyniami domowymi. Podobnie wysoko wykształcona Bridget - nie wiem, co się z nią dzieje poza tym, że ma dzieci i mieszka w małym miasteczku, więc może przesadzam, ale nie widzę jej nigdzie w okolicy w specjalistycznie wyposażonym laboratorium. Sookie wreszcie będzie "normalna". Dla każdego znajdzie się praca - w barze albo przy robotach drogowych. Idealna reacepta dla wszystkich. No może i ładna sielanka, ale ZUPEŁNIE NIE Z TEJ BAJKI. Ta końcówka jest doklejona jak z innego serialu. True Blood specjlizowło się w rozwalaniu takich obrazków.
Nie zrozumcie mnie źle, nie uważam, żeby coś złego było w zostaniu w rodzinnym miasteczku i założeniu rodziny, albo że nie jest to coś, co daje szczęście - wręcz przeciwnie. Po prostu sądziłabym, że mogli pokusić się o zasugerowanie, że i tu istnieje większa różnorodność pragnień. Że, jeśli nie wszystkie, przynajmniej część z tych nadprzyrodzonych postaci postanowi na koniec wykorzystać swoje umiejętności i uczynić je częścią swojego życia, tego kim są, zamiast odłożyć ten fakt na bok jako nieistotny. Że szczęśliwe zakończenie będzie polegać na tym, że do wypowiedzianego na głos "jestem inna" nie trzeba będzie dopisywać natychmist "to nie szkodzi że".
To, co zaserwowano nam na koniec, wydaje mi się nie tylko nieprawdopodobne, ale też, na swój sposób smutne. A ponieważ dostaliśmy to zapakowane jako najszczęśliwsze z możliwych zakończeń, jestem rozczarowana.
Ostatnio zmieniony przez al_umran 04-09-2014, 15:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tindomerel 
Opiekunka tematu Alex/Eric
Bragakvinna



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2008
Posty: 3035
Skąd: Tristania
Wysłany: 05-09-2014, 12:06   

Zgadzam się z tym co napisałaś :) Też nie mam nic do małomiasteczkowego życia, chociaż osobiście czułabym dyskomfort. Nie w tym rzecz jednak. Rzecz w tym właśnie,że jak się robi serial o inności to się go nie finalizuje w ten sposób , ze wszyscy wchodzą do jednego pudełka z uśmiechami przyklejonymi do twarzy. O jak fajnie, w końcu mam brzuch i się rozmnożę jak wszystkie porządne kobiety. Myślałam.że w TB chodziło o chaos a nie o porządek a tu nam wszystko uładzili i polukrowali aż zemdliło.
_________________

 
 
Charlize91 
Should stay out of cemeteries!



Wiek: 25
Dołączyła: 01 Cze 2010
Posty: 360
Skąd: 221B, Baker Street
Wysłany: 05-09-2014, 15:23   

Chyba trafiłyście w sedno problemu - pierwsze sezony True Blood przyciągnęły określoną widownie, której spodobało się niekonwencjonalne podejście do tematu: od życia w małym miasteczku po wampiry i inne istoty nadprzyrodzone. Podejście się zmieniło, a widownia nie - dlatego tyle negatywnych opinii ;)
_________________
 
 
Tindomerel 
Opiekunka tematu Alex/Eric
Bragakvinna



Wiek: 41
Dołączyła: 21 Lis 2008
Posty: 3035
Skąd: Tristania
Wysłany: 05-09-2014, 15:38   

No właśnie, jakby od początku tak polukrowali, to by człowiek wiedział co z tym zrobić. A terazwygląda tak jakby sobie strzelili samobója

Widownia fajna, ciekawa, inteligentna. Taka jak nasze forum :)
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style edur created by spleen modified v0.6 by warna
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 28


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową